Mam bardzo podobne przemyślenia. Generalnie jest kilka spraw, które warto brać pod uwagę:
- producenci francuscy wysoko się cenią i wino z Francji w cenie do 30-40 zł zwykle jest co najmniej takie sobie. Dobre wina francuskie zaczynają się od 50 zł,
- nowy świat ciągle jeszcze stara się wywalczyć dla siebie pozycję na rynku wina i bardziej się stara nie tylko jakościowo ale także cenowo - stąd 'nowoświatowce' za 30-40 zł są zwykle całkiem niezłe,
- dodatkowo, ze względu na chimeryczność pogody w tradycyjnych europejskich 'terroirs' wina europejskie z różnych roczników bardzo się różnią. W przypadku 'nowego świata' to zróżnicowanie jest znacznie mniejsze.
Na koniec jeszcze słowo 'adwokata diabła' - są spece twierdzący, że nowemu światu brak finezji starego, że nowy świat to wina proste, mocniej alkoholizowane i mniej subtelne. Ja się z tym nie zgadzam (nie tylko z podowu różnic w cenie....
